Kulinarne rewelacje
KWIECIEŃ 2026
Jeśli myślicie, że szkolna sala to tylko książki, zeszyty i „proszę otworzyć podręcznik na stronie 54”, to… zapraszamy do nas! U nas zamiast nudy – pachnie świeżym ciastem, słychać skwierczenie na patelni i co chwilę ktoś mówi: „kto zjadł ostatni kawałek?!” 😄
Nasi przyszli kucharze nie próżnują – w sali gastronomicznej dzieje się prawdziwa magia. Uczniowie uczą się przygotowywać zarówno klasyczne dania obiadowe, jak i słodkie wypieki, które potrafią poprawić humor nawet w poniedziałek rano.
Na naszych stołach pojawiają się m.in.:
- soczysty kotlet pożarski podawany z delikatnym puree z marchwi i ziemniaków oraz chrupiącą surówką z marchwi i chrzanu (tak, łezka może polecieć – ale warto!),
- aromatyczna zapiekanka ryżowa z jabłkami, która smakuje jak deser kochanej babci,
- słodkie, chrupiące kokosanki wielkanocne – znikają szybciej, niż zdążymy je policzyć,
- kolorowe babeczki wielkanocne, które wyglądają tak dobrze, że aż szkoda je jeść… ale tylko przez chwilę 😉
- oraz mięciutkie dyniowe pierogi leniwe, które udowadniają, że „leniwe” wcale nie znaczy nudne!
Ale najlepsze dopiero przed nami – po wspólnym gotowaniu przychodzi czas na… wspólne jedzenie! Bo przecież nic tak nie smakuje jak danie przygotowane własnoręcznie (no, chyba że ktoś coś przypalił… ale o tym cicho 😅).
Co więcej, zdobyte umiejętności uczniowie zabierają ze sobą do domu. Dzięki temu rodziny i znajomi mogą korzystać z efektów ich pracy – i często są pierwszymi testerami nowych przepisów. Na przykład rodzice i siostra Amelki zajadali się ostatnio własnoręcznie przyrządzoną przez nią pizzą z salami, serem, pomidorkami koktajlowymi i rukolą.
Kto wie, może wśród nas rośnie przyszły mistrz kuchni?
Jedno jest pewne – u nas gotowanie to nie tylko nauka, ale też świetna zabawa, współpraca i masa dobrego humoru. A jeśli dodamy do tego pyszne efekty… to chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że warto zajrzeć do naszej kuchni!
Galeria zdjęć
- brak danych